
Podczas zakochania, nasz organizm się zmienia. Rozdygotane ciało, lęk podczas rozmowy, problemy ze snem, nadmierne podekscytowanie. Zmienia się również biochemia mózgu człowieka. Stan zakochania może przypominać uzależnienie od kokainy! Brzmi ciekawie, ale nie zawsze jest to stan obustronny. Niespełniona miłość, wzdychanie do drugiej osoby i ciągłe myślenie o “nim” lub o “niej” to nie jest stan zakochania, o którym marzymy.
W naszym zmienionym od fatalnej miłości mózgu pojawia się pytanie: jak się odkochać?
Czy z procesem chemicznym w mózgu można sobie poradzić? Warto sobie to uświadomić i pomyśleć racjonalnie o swoim stanie. Miłość sprowadzona do reakcji chemicznych nie brzmi już tak romantycznie, ale właśnie o to chodzi. Spójrzmy na siebie okiem racjonalisty i pomyślmy o tym, jako o reakcjach naszego organizmu, które prędzej czy później miną.
Idealizowanie
Jak się odkochać, skoro ta osoba jest dla mnie najcudowniejsza i nigdy nie znajdę nikogo podobnego? To typowe myślenie. Warto wtedy zastanowić się, czy tak naprawdę znamy tą osobę. Czy wiemy o jej wadach? Po pewnym czasie uderzy nas myśl, że przez cały czas widzieliśmy nasz obiekt uczuć przez różowe okulary, które zasłaniały rzeczywistość.
Nie jest łatwo odkochać się, ale gdy targają nami smutek i rozżalenie spowodowane nieszczęśliwą miłością – warto spróbować. Czasem czujemy, że nie poradzimy sobie z tym samodzielnie. Należy wtedy zasięgnąć pomocy specjalisty, który pomoże nam stanąć na nogi. Jeśli zadamy sobie pytanie, jak się odkochać, musimy mieć świadomość, że nie ma jednego sposobu na pozbycie się tego stanu, ale nie ma też przeciwwskazań, aby próbować. Zawsze warto walczyć o swoje szczęście i równowagę emocjonalną.
